Które tranzyty planet wspierają odchudzanie?
Czy można schudnąć z pomocą astrologii? Odpowiedź brzmi: tak – jeśli potraktujemy astrologię jako narzędzie świadomego planowania i lepszego zrozumienia momentu, w którym jesteśmy. Niektóre tranzyty planet sprzyjają wprowadzaniu nowych nawyków, inne wspierają wytrwałość i motywację, a jeszcze inne pomagają uwolnić się od blokad emocjonalnych, które często towarzyszą problemom z wagą.
Poniżej znajdziesz zestawienie astrologicznych wpływów, które warto wykorzystać, jeśli jesteś na etapie pracy nad sylwetką, zdrowiem i samodyscypliną.
Które tranzyty planet wspierają odchudzanie?
1. Tranzyt Saturna – wytrwałość i dyscyplina
Saturn to planeta odpowiedzialności, struktury i długoterminowego wysiłku. Kiedy przechodzi przez Twój dom szósty (zdrowie, rutyna) lub pierwszy (ciało fizyczne, wygląd), może pomóc Ci:
wprowadzić regularność w diecie i ćwiczeniach,
oprzeć się pokusom i trzymać się planu,
zrozumieć, że prawdziwa zmiana wymaga cierpliwości.
Saturn nie daje efektów od razu, ale wspiera trwałe rezultaty. To idealny moment na budowanie nowych nawyków i świadomą pracę z ciałem.
2. Tranzyt Marsa – energia, ruch, motywacja
Mars to planeta działania i siły fizycznej. Kiedy Mars aktywuje Twój pierwszy dom lub tworzy harmonijne aspekty do Słońca, Ascendentu czy Marsa w Twoim horoskopie urodzeniowym, możesz poczuć:
przypływ energii do działania,
chęć ruszenia się z miejsca,
większą motywację do ruchu, sportu, zmian.
To doskonały czas, by rozpocząć trening, wrócić na siłownię lub spróbować czegoś nowego – jak taniec, joga czy jogging. Mars wspiera działanie, ale też zniechęca do stagnacji.
3. Tranzyt Jowisza – zmiana podejścia do ciała
Choć Jowisz bywa kojarzony z przesadą i przybieraniem na wadze, jego korzystne tranzyty (np. przez dom pierwszy, dziewiąty lub szósty) mogą przynieść:
większą akceptację swojego ciała,
chęć rozwoju, także w obszarze zdrowia,
otwarcie się na nowe formy terapii i pracy ze sobą.
To dobry czas na edukację o odżywianiu, zapisanie się na kurs związany ze zdrowiem albo przeniesienie uwagi z wagi na wewnętrzne samopoczucie.
4. Tranzyt Plutona – głęboka transformacja
Pluton działa powoli, ale głęboko. Gdy aktywuje Twój dom pierwszy lub szósty, może pomóc:
uwolnić się od kompulsywnych nawyków żywieniowych,
zajrzeć do emocjonalnych przyczyn nadwagi,
przejść prawdziwą przemianę na poziomie ciała i psychiki.
To często trudny, ale przełomowy czas. Pluton sprzyja radykalnym decyzjom i transformacjom, które wcześniej wydawały się niemożliwe.
5. Tranzyt Uran – potrzeba zmiany i nowych rozwiązań
Uran przynosi nagłe przebudzenia i potrzebę wolności. Może pomóc w zerwaniu z rutyną i otworzyć na alternatywne podejścia do odżywiania, aktywności czy ciała.
Dzięki Uranowi możesz:
przełamać stare schematy,
przestać powielać nawyki, które Ci nie służą,
zainteresować się nowymi formami ruchu, np. treningiem intuicyjnym, tańcem, ruchem spontanicznym.
To dobra chwila, by wypróbować nowy sposób dbania o ciało – pod warunkiem, że robisz to z uważnością.
A co z retrogradacją?
Retrogradacje planet mogą mieć wpływ na proces odchudzania – choć nie zawsze wprost.
Retrogradacja Merkurego: lepiej wtedy nie rozpoczynać nowych diet, programów treningowych ani nie inwestować w drogie kursy czy sprzęt. To czas na przemyślenia i korektę planów.
Retrogradacja Wenus: nie jest dobrym momentem na ocenianie własnego wyglądu czy rozpoczynanie radykalnych zmian. To raczej czas na pracę z samoakceptacją i wewnętrznymi wartościami.
Retrogradacja Marsa: może obniżać motywację i energię do działania fizycznego. Zamiast zmuszać się do intensywnych treningów, lepiej wtedy skupić się na regeneracji i delikatnym ruchu.
Retrogradacja Jowisza: to dobry czas na refleksję nad swoimi przekonaniami dotyczącymi ciała, diety, jedzenia. Możesz odkryć, że to, co Cię ogranicza, to nie metabolizm – ale sposób myślenia.
Nie każda planeta wspiera odchudzanie w ten sam sposób. Czasem potrzebujemy energii Marsa, czasem wytrwałości Saturna, a innym razem głębokiego oczyszczenia Plutona. Kluczem jest obserwacja własnego horoskopu i faz astrologicznych, by dostroić się do energii, która już działa – i współpracować z nią zamiast działać pod prąd.





















